Ryszard Kapuściński, „Cesarz” [recenzja]

Cesarz.jpgAutor: Ryszard Kapuściński

Tytuł: Cesarz

Wydawnictwo: Czytelnik

Liczba stron: 151

Trudno o Kapuścińskim powiedzieć coś nowego, coś, czego nie zauważono by wcześniej. Kilka lat temu, za czasów mojej bytności w liceum, miałam do przeczytania fragmenty Cesarza. Styl Kapuścińskiego i przedstawiona przez niego historia Hajle Sellasje od razu mnie urzekły. Obiecałam sobie, że sięgnę po całość. I sięgnęłam, ale dopiero na IV roku studiów polonistycznych, gdy ta książka znalazła się na liście lektur wymaganych do egzaminu. Żałuję, że tak długo zwlekałam, ale jednocześnie cieszę się, że dotrzymałam słowa. Wszak lepiej późno niż wcale. Po lekturze całości z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że było warto.

Cesarz to utwór będący reportażem, czyli gatunkiem z pogranicza publicystyki, literatury faktu i literatury pięknej, ale reportażem nietypowym, bo silnie zbeletryzowanym. Styl Kapuścińskiego jest jedyny w swoim rodzaju, absolutnie niepowtarzalny, a prosty i zarazem plastyczny język utworu czyni lekturę wydanego po raz pierwszy w 1978 roku Cesarza niezwykle przyjemną, mimo że tematyka tego dzieła nie jest ani trochę zabawna, a książka służy raczej wywołaniu głębszej refleksji niż rozrywce. Dyktatura, a właściwie reżim etiopskiego cesarza Hajle Sellasje to historia, wokół której skupia się uwaga autora. Kapuściński, zapalony podróżnik, który zwiedził co najmniej pół świata, przy pomocy etiopskiego przewodnika dociera do ludzi, którzy w przeszłości tworzyli wspaniałą świtę wielkiego dostojnika, a jednocześnie człowieka bezwzględnego, nieznoszącego sprzeciwu i stworzonego, by rządzić: wszystkim i wszystkimi. Autor Cesarza przedstawia historię upadku Hajle Sellasje, koncentrując się na momentach kluczowych w procesie detronizacji tyrana, który niemal w mgnieniu oka z człowieka kochanego przez tłumy i wielbionego niczym Bóg przemienił się w człowieka upadłego, pozbawionego wszystkiego prócz niesłusznej wiary w siebie i w swoją niezachwianą pozycję w cesarstwie. Bo tej wiary Hajle Sellasje nie utracił nigdy, do samego końca był przekonany, że nadal jest władcą, naiwnie wierzył, że ktokolwiek w państwie i na świecie wciąż będzie się liczył z jego zdaniem.

Książka ma postać rozmów reportera, czyli w tym wypadku samego Kapuścińskiego, z byłymi dworzanami cesarza Etiopii. Autor niemal całkowicie oddaje głos swoim rozmówcom, których wypowiedzi silnie poetyzuje. Co jakiś czas pojawiają się wstawki autorstwa Kapuścińskiego, w których autor wyjaśnia i komentuje sytuację w kraju, dopełnia wypowiedzi członków świty Hajle Sellasje i dzieli się z czytelnikiem własnymi spostrzeżeniami. Zebrane i uporządkowane przez autora fragmenty rozmów z dworzanami przedstawiają mechanizmy sprawowania władzy przez etiopskiego dyktatora, ilustrują hierarchię panującą na dworze Hajle Sellasje oraz zarysowują panoramę stosunków społecznych w kraju.

Cesarz to pozycja, która z pewnością zasługuje na uwagę. Ci, którzy lekturę reportażu Kapuścińskiego mają już za sobą, prawdopodobnie się ze mną zgodzą, a ci, którzy dopiero się zastanawiają, czy sięgnąć po tę książkę, powinni zrobić to jak najszybciej. Bardzo polecam każdemu i zawsze!

Moja ocena: 9/10

Źródło fotografii:
źródło własne