„Jej ostatni oddech”, Robert Dugoni [recenzja]

d_3953Autor: Robert Dugoni

Tytuł: Jej ostatni oddech

Tytuł oryginalny: Her Final Breath

Wydawnictwo: Albatros

Tłumaczenie: Lech Z. Żołędziowski

Liczba stron: 432

——–

Robert Dugoni to człowiek, który ostatnio bardzo mnie uszczęśliwił. Mnie jako miłośniczkę dobrych, trzymających w napięciu thrillerów. Mnie fankę prozy w stylu Alex Kavy i J.T. Ellison. Robert Dugoni to autor, którego koniecznie musicie poznać!

Sama tego pisarza poznałam dość niedawno, bo przy okazji marcowej premiery polskiego wydania Grobu mojej siostry, książki niesamowicie przyjemnej w lekturze, będącej pierwszym tomem cyklu o śledczej Tracy Crosswhite z wydziału zabójstw policji z Seattle. W pierwszym tomie akcja koncentruje się wokół poszukiwań prawdziwego zabójcy młodszej siostry Tracy, która zaginęła przed dwudziestu laty. Odnalezienie w pobliżu rodzinnego miasta Crosswhite’ów szczątków Sary doprowadza do rewizji procesu odsiadującego wyrok za zabójstwo Edmunda House’a. Tracy nie jest bowiem pewna, czy House lata temu rzeczywiście zamordował Sarę. Grób mojej siostry, o którym więcej powiedzieć nie mogę, by nie zdradzić zbyt wiele, okazał się świetną książką, która w pełni sprostała moim oczekiwaniom. Po jej skończeniu od razu chciałam sięgnąć po kolejny tom przygód Tracy. Na Jej ostatni oddech trzeba było jednak trochę poczekać.

Detektyw Tracy Crosswhite pracująca w Sekcji Ciężkich Przestępstw Kryminalnych, która odkryła prawdę o zniknięciu swojej siostry Sary, prowadzi nowe śledztwo. W jego wyniku kariera zawodowa Tracy zawiśnie na włosku.

Seryjny morderca nazywany przez policję Kowbojem grasuje po północnej części Seattle. Jego celem są młode kobiety nocujące w tanich motelach. Tracy otrzymuje niepokojącą wiadomość – wszystko wskazuje na to, że to właśnie ona jest jego kolejnym celem. Detektyw Crosswhite, mając do dyspozycji niezbyt wiele mówiące wskazówki, przeczuwa, że kluczem do rozwiązania zagadki i powstrzymania szaleńca może być dochodzenie sprzed dziesięciu lat. Jest tylko jeden problem. Okazuje się, że przełożonemu Tracy bardzo zależy na tym, by tamta sprawa pozostała zamknięta. Czy nieustraszona policjantka zdoła znaleźć dowód, który pozwoli jej schwytać psychopatę, czy też sama wpadnie w jego sidła? A Kowboj już rozpoczął swoje łowy!

Postać seryjnego mordercy, kobieca bohaterka – policjantka, agentka FBI, prywatna detektyw –  na której życie czyha wspomniany szaleniec, akcja rozgrywająca się w Stanach Zjednoczonych. Te trzy elementy to składowe w moim odczuciu idealnego thrillera, książki, która idealnie trafia w mój czytelniczy gust. Przed laty pokochałam twórczość Alex Kavy, której sztandarowa bohaterka – agentka FBI Maggie O’Dell – niestrudzenie ścigała psychopatycznego seryjnego mordercę, Alberta Stucky’ego, który bestialsko mordował kobiety. Niesamowicie się z nią z zżyłam, bo Maggie budziła moją sympatię, co w zasadzie do dziś się nie zmieniło. Jakiś czas później poznałam thrillery innej amerykańskiej pisarki, J.T. Ellison, która powołała do życia porucznik Taylor Jackson. I tę bohaterkę bardzo polubiłam. Teraz to wąskie grono fikcyjnych policjantek, które zdobyły moje serce, zasiliła Tracy Crosswhite, kolejna fantastyczna bohaterka, której losy z przyjemnością będę śledzić. Robert Dugoni dokonał czegoś, co dawno nie udało się żadnemu pisarzowi i żadnej pisarce. Przypomniał mi najlepsze czasy :)

1508598888865(1)Jej ostatni oddech to thriller, który pochłonęłam w zaledwie dwa dni. Bardzo nie mogłam doczekać się jego lektury i wystarczył weekend, bym książkę mogła zaliczyć do przeczytanych. Nie wiem dlaczego, jednak do twórczości Dugoniego jestem nastawiona bardzo optymistycznie. Grób mojej siostry sprostał moim wymaganiom, a Jej ostatni oddech jest książką jeszcze lepszą. Tym razem akcja rozgrywa się wyłącznie w teraźniejszości, nie ma tu retrospekcji, które były tak ważnym elementem w pierwszy tomie serii. Co jakiś czas pojawiają się wzmianki wiążące się bezpośrednio z Grobem mojej siostry. Najbardziej mi się podobało, że o pierwszej z ofiar Kowboja mogliśmy przeczytać właśnie w Grobie mojej siostry, gdy Tracy i jej koledzy dowiedzieli się o morderstwie tancerki z klubu nocnego, Nicole Hansen, którą znaleziono w tanim motelu przy Aurora Avenue. Bardzo lubię, gdy książki tworzące cykl bezpośrednio się ze sobą łączą, choć to wcale nie znaczy, że trzeba czytać te książki po kolei. Spokojnie można je traktować jako tytuły samodzielne i czytać tylko te, których fabuła nas interesuje, choć gorąco Was zachęcam do lektury każdej z nich. Sama już nie mogę się doczekać polskiego wydania trzeciej części, której oryginalny tytuł brzmi In The Clearing. Jestem pewna, że i ten thriller okaże się świetną lekturą. Jedyne, co nie do końca przypadło mi do gustu w tej powieści, to liczba podejrzanych. Wydaje mi się, że Dugoni starał się bardzo namieszać i rzeczywiście mu się to udało. Duża liczba podejrzanych wiąże się z koniecznością spamiętania ich nazwisk, co czasem nie do końca mi się udawało i musiałam nie raz zastanawiać się, jak się nazywał konkretny bohater.

Jej ostatni oddech to thriller najwyższych lotów, styl i pomysły Roberta Dugoniego przypominają mi Alex Kavę w najlepszym wydaniu. Autor stworzył bohaterkę, której nie sposób nie polubić, nieustraszoną, upartą, wrażliwą i niezrażającą się niepowodzeniami. Miłośnicy solidnych i trzymających w napięciu thrillerów nie powinni być rozczarowani. Robert Dugoni potrafi pisać, co po raz kolejny udowodnił. Zdecydowanie polecam!

Moja ocena: 9/10

Źródło okładki: 
http://www.wydawnictwoalbatros.com

„Grób mojej siostry”, Robert Dugoni [recenzja]

d_3784Autor: Robert Dugoni

Tytuł: Grób mojej siostry

Tytuł oryginalny: My Sister’s Grave

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 400

 

 

Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć, boimy się niez­na­nego, ale ja już nie boję się ciemności…

Grób mojej siostry to jedna z książek, które zwróciły moją szczególną uwagę, gdy czytałam o nowościach Wydawnictwa Albatros. Wystarczył rzut oka na opis, żebym chciała sięgnąć po ten thriller. Na początku może się wydawać, że historia wymyślona przez Dugoniego jest dość banalna, przewidywalna i pewnie nie raz już coś podobnego czytaliście. Może i jest w tym trochę racji, ale niech nie zmyli Was to błędne pierwsze wrażenie, bo powieść Dugoniego naprawdę warto przeczytać!

Tracy Crosswhite przez lata kwestionowała fakty dotyczące zniknięcia jej siostry, Sary. Prowadząca śledztwo policja straciła nadzieję, że kiedykolwiek odnajdzie dziewczynę żywą, a zgromadzone dowody wystarczyły, by skazać Edmunda House’a. Tracy nie wierzy jednak, że House, przestępca seksualny oskarżony i skazany za morderstwo pierwszego stopnia, jest faktycznym sprawcą tej zbrodni. Licząc, że uda jej się odnaleźć prawdziwego mordercę i wymierzyć sprawiedliwość, Tracy wstępuje do policji i zostaje detektywem w wydziale zabójstw w Seattle, poświęcając się bez reszty tropieniu przestępców.

Gdy po dwudziestu latach ciało Sary zostaje odnalezione w pobliżu rodzinnego miasta Crosswhite’ów, Tracy ze zdwojoną energią rzuca się w wir pracy, by odnaleźć odpowiedzi na pytania, które dręczą ją od lat. Śledcza Crosswhite wraca, choć niechętnie, do Cedar Grove i przy pomocy znajomego ma zamiar doprowadzić do rewizji procesu House’a. Kobieta jest przekonana, że dwadzieścia lat temu doszło do zaniedbań, w konsekwencji których House niesłusznie trafił za kratki. Szukając prawdziwego zabójcy siostry, Tracy odkryje tajemnice, które podważą jej wspomnienia z przeszłości, i otworzy drzwi śmiertelnemu niebezpieczeństwu. Czy 20 lat temu rzeczywiście doszło do zawiązania spisku? Czy Edmund House jest prawdziwym zabójcą Sary, czy też ktoś celowo zrobił z niego kozła ofiarnego? A jeśli to nie on zabił siostrę Tracy, to kto jest mordercą?

1488577880068Przeczytałam tę powieść z ogromną przyjemnością, niemal jednym tchem. Dużym dla mnie zaskoczeniem był styl autora. Podczas lektury miałam wrażenie, że czytam powieść napisaną przez kobietę, a takie wybieram najczęściej. Dlaczego? Ano dlatego, że z reguły pojawiają się w nich ciekawie nakreślone bohaterki kobiece. I nic dziwnego. W końcu kto zna lepiej psychikę kobiecą od przedstawicielki tej płci? Gerritsen i jej kobiecy duet: Rizzoli & Isles, Kava i wykreowana przez nią agentka FBI Maggie O’Dell, J.T. Ellison i porucznik Taylor Jackson czy Erika Spindler i stworzone przez nią liczne postaci kobiece, w tym chociażby Stacy Killian. Nieustraszone funkcjonariuszki wymiaru sprawiedliwości, które uganiają się za największymi zwyrodnialcami siejącymi strach i zniszczenie. Niezwykłe kobiety, które w swoim życiu widziały już niemal wszystko. Kobiety twarde z zewnątrz i miękkie w środku. Robert Dugoni dość niespodziewanie główną bohaterką czyni policjantkę. Na podobny zabieg zdecydował się Graham Masterton, który napisał cykl o irlandzkiej nadkomisarz Katie Maguire. I chociaż wykreowana przez autora Białych kości bohaterka jest postacią bardzo interesującą, to jednak w konfrontacji Masterton – Dugoni ten drugi wypada moim zdaniem nieco lepiej. Jego bohaterka od razu wzbudziła moją sympatię, co Katie nie do końca się udało. Poza główną bohaterką, której psychikę Dugoni – mam nadzieję – jeszcze lepiej przedstawi w kolejnych tomach, zaletą tej powieści są również liczne retrospekcje pozwalające nam poznać okoliczności zniknięcia Sary. Dwa plany czasowe, podzielenie fabuły na teraz i kiedyś to ogromny atut tej książki.

Grób mojej siostry to thriller, który czyta się z niezwykłą przyjemnością. Muszę przyznać, że od samego początku byłam bardzo optymistycznie nastawiona do powieści Roberta Dugoniego i – ku mojej radości – nie zawiodłam się. Ta książka to pierwszy tom cyklu skoncentrowanego wokół losów Tracy Crosswhite, jednak ja już wiem, że bez wahania sięgnę po kolejne części. Na stronie autora przeczytałam, że w styczniu tego roku miał premierę 4. tom serii o śledczej Crosswhite. Już nie mogę się doczekać, kiedy zapoznam się z kolejnymi przygodami Tracy, którą po tej lekturze zaliczam do grona moich ulubionych bohaterek. Jedyne, co mnie martwi w przypadku tej powieści, to nieznane nazwisko autora na polskim rynku wydawniczym. Naprawdę szkoda byłoby przegapić Grób mojej siostry z powodu nieznanego nazwiska autora.

1488637673060Podsumowując, mogę Was z czystym sumieniem zapewnić, że Grób mojej siostry Roberta Dugoniego to idealna lektura dla miłośników thrillerów i to thrillerów niekoniecznie krwawych i brutalnych, lecz raczej osnutych wokół pilnie strzeżonych tajemnic z przeszłości. W szczególności zaś polecam tę książkę fanom powieści w stylu thrillerów Alex Kavy, Eriki Spindler czy J.T. Ellison. Jestem przekonana, że to pozycja właśnie dla Was. Jeśli lubicie styl wspomnianych autorek, to się nie zawiedziecie. Z ręką na sercu zachęcam Was do lektury Grobu mojej siostry. Ani się obejrzycie, a książka pochłonie Was bez reszty, pozostawiając niedosyt, że to już koniec. Zdecydowanie tak!

Moja ocena: 8/10

Źródło okładki:
http://www.wydawnictwoalbatros.com