„Droga, którą jadę”, Juliana Buhring [recenzja]

droga-ktora-jadeAutor: Juliana Buhring

Tytuł: Droga, którą jadę

Tytuł oryginalny: This Road I Ride

Wydawnictwo: Amber

Liczba stron: 256

——————————————————————————————————————————–

Wielu ludzi odkłada realizację swoich marzeń i czeka na doskonałą okazję. Nie ma czegoś takiego. Doskonała okazja jest właśnie teraz (s. 244-245)

Droga, którą jadę to książka, obok której nie sposób przejść obojętnie. Jej autorka, Juliana Buhring, zabiera nas w samotną podróż dookoła świata, udowadniając, że każde marzenie jesteśmy w stanie spełnić.

Życie i okrutny świat nigdy Juliany Buhring nie rozpieszczały. Oddzielona od należących do sekty Dzieci Boga rodziców wychowywała się pod opieką obcych ludzi. W ciągu zaledwie dwudziestu trzech lat mieszkała w trzydziestu krajach. Poniżana, bita i gwałcona wreszcie zdecydowała się zawalczyć o swoje szczęście i uciekła z sekty. Kiedy poznała miłość swojego życia, wydawało jej się, że jest jeszcze dla niej jakaś szansa. Po tragicznej śmierci ukochanego, nie mogąc otrząsnąć się z żałoby, postanowiła znaleźć cel, który pozwoli jej utrzymać się przy życiu. Wymyśliła, że objedzie świat na rowerze, robiąc coś, czego nie dokonała przed nią żadna kobieta, uzyska wpis do Księgi rekordów Guinnessa i… w końcu odnajdzie siebie.

Zniechęcana przez ludzi wyśmiewających jej szalony pomysł i twierdzących że porywa się z motyką na słońce, znalazła oparcie w przyjacielu i wbrew opiniom, że nie da rady, ponieważ brakuje jej kolarskiego przygotowania i pieniędzy, postanowiła spróbować. Po raz kolejny odezwała się w niej buntownicza natura, by robić na przekór wszystkim i wszystkiemu. Nie na darmo zresztą w sekcie nazywano ją rebeliantką. Rzadko spotykany upór sprawił, że zdecydowała się zaryzykować i po miesiącach ciężkiej pracy osiągnęła swój cel. Po opadnięciu emocji związanych z powrotem do domu napisała książkę, która niejednej osobie może pomóc uwierzyć w siebie.

Podczas lektury Drogi, którą jadę uderzające jest, że jej autorka, a zarazem główna bohaterka, mimo iż dokonała czegoś wielkiego, ani przez chwilę nie kreuje siebie na superbohaterkę. Juliana Buhring od samego początku tej opowieści aż do jej końca pozostaje zwyczajną, nieszczególnie wyróżniającą się z tłumu, boleśnie doświadczoną przez życie dziewczyną znikąd i zewsząd, dla której podróż dookoła świata miała być przede wszystkim podróżą w głąb siebie.

Ta niezwykła książka to nie tylko relacja z kolarskiego wyzwania podjętego przez Buhring czy fascynujący przewodnik po czterech kontynentach, lecz także świadectwo morderczych zmagań Juliany z trudnymi warunkami atmosferycznymi, brakiem pieniędzy potrzebnych do realizacji przedsięwzięcia, napotykanymi po drodze niebezpieczeństwami, ograniczeniami ludzkiego organizmu i doskwierającą samotnością. Działające na wyobraźnię opisy przestrzeni oraz dopełniające je informacje na temat spotykanych ludzi czy zwierząt czynią lekturę dziennika Juliany jeszcze przyjemniejszą, gdyż pozwalają czytelnikowi poczuć się tak, jakby to on pokonywał tysiące kilometrów. Niesamowite wyznania autorki, opis wzlotów i upadków, chwil zwątpienia, walki z czasem i psującym się rowerem sprawiają, że nie sposób oderwać się od lektury. Ciekawość czytelnika, co jeszcze czeka Julianę i jak sobie poradzi przy okazji kolejnych problemów, za każdym razem zwycięża.

Po dotarciu do Podziękowań zamykających opowieść Juliany Buhring możemy czuć się nieco rozczarowani. Pozostaje bowiem niedosyt, że to już koniec. Chciałoby się dłużej posłuchać kobiety, zadziwiającej swoją odwagą, uporem i wiarą w siebie. Droga, którą jadę to niezwykle inspirująca książka, której autorka uczy nas, że wszystko jest możliwe. Jak sama przyznaje, wyruszyła, żeby udowodnić, że my ludzie jesteśmy zdolni do rzeczy znacznie nas przerastających. Wystarczy tylko uwierzyć: w siebie, w swoje możliwości, w swój cel i w to, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Warto po książkę Buhring sięgnąć, by uświadomić sobie tę prostą, choć często nieoczywistą dla nas prawdę. Bardzo polecam!

 Moja ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Amber

Źródło fotografii:
http://www.wydawnictwoamber.pl