„Już mnie nie oszukasz”, Harlan Coben [recenzja]

d_3779Autor: Harlan Coben

Tytuł: Już mnie nie oszukasz

Tytuł oryginalny: Fool Me Once

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 416

 

 

Kłamstwa nigdy nie umierają. Możesz chwilowo je zatuszować, jednak zawsze znajdą sposób, aby znów się ujawnić. (s. 349)

Nadszedł wreszcie ten moment, kiedy i ja sięgnęłam po powieść Harlana Cobena. Od lat zaczytuję się w literaturze sensacyjnej, a jednak do tej pory thrillery Cobena znałam tylko ze słyszenia. Właściwie to nawet było mi wstyd, że nie poświęciłam temu pisarzowi ani chwili uwagi, choć Bez skrupułów i Nie mów nikomu, kupione kiedyś na wyprzedaży, zalegają na mojej półce od bardzo dawna. Gdy więc w moje ręce trafiła najnowsza powieść mistrza suspensu, jednego z najpopularniejszych na świecie autorów thrillerów i zdobywcy prestiżowych nagród, zatytułowana Już mnie nie oszukasz, postanowiłam sprawdzić, czy i mnie Coben, o którym słyszałam wiele dobrego, zachwyci pomysłami i warsztatem pisarskim. Czy tak się stało? Otóż niezupełnie, choć to bez wątpienia dobra książka.

Maya Burkett to kobieta, którą niełatwo złamać. Nieustraszona, silna, skłonna do najwyższych poświęceń, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo najbliższych. Była oficer sił specjalnych, która niedawno powróciła do domu z misji w Iraku. Pilotowała śmigłowiec, walcząc w obronie ojczyzny, jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem. Konsekwencje popełnionych na polu walki błędów będą się za nią ciągnąć jeszcze bardzo długo. W swoim życiu Maya widziała zbyt wiele krwi i martwych ciał, by jej psychika pozostała nienaruszona. Nic więc dziwnego, że śmierć ukochanej siostry oraz morderstwo Joego, męża Mai, sprawiły, że jej ustatkowane życie rozsypało się w gruzy.

Gdy pewnego dnia zamontowana w domu Mai ukryta kamera, mająca śledzić zachowanie opiekunki jej dwuletniej córki, nagrywa filmik z udziałem bawiącej się dziewczynki i jej ojca, Maya zaczyna się obawiać, że popadła w obłęd. Przecież Joe został brutalnie zamordowany dwa tygodnie wcześniej… i to na jej oczach! Czy to początki choroby psychicznej, w której pobrzmiewają echa wojennych zbrodni? Wytrącona z równowagi kobieta zastanawia się nad tym, co przed chwilą zobaczyła. Trudno jej uwierzyć w to, co widziała, bo to by przecież oznaczało, że Joe żyje… Co to więc było? Aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania, Maya musi uporać się z mrocznymi tajemnicami własnej przeszłości. Gdy tego dokona, będzie zmuszona stawić czoła nieprawdopodobnej i niekoniecznie przyjemnej prawdzie o sobie i swojej rodzinie. Czy Joe rzeczywiście żyje, czy też jego wizerunek na nagraniu to efekt podejmowanych przez niepogodzoną ze śmiercią męża żonę rozpaczliwych prób przywrócenia ukochanego do świata żywych?

20170128_coben(1)Recenzowaną tu powieść Cobena z czystym sumieniem mogę oceniać wyłącznie jako książkę z gatunku thrillera. Nie wiem, jak oceniłabym Już mnie nie oszukasz na tle innych powieści Harlana Cobena, ponieważ – jak już wspomniałam – to moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem. Jeśli chcecie dostać rzetelną ocenę, musicie sięgnąć do recenzji miłośników pisarstwa tego amerykańskiego autora, którzy – znając jego prozę jak własną kieszeń – będą w stanie określić, czy ten dreszczowiec zasługuje na słowa uznania czy krytyki. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że Coben nie skradł mojego serca, choć jego książkę czytało mi się dobrze. Nie twierdzę, że Już mnie nie oszukasz jest powieścią słabą i przewidywalną. W żadnym wypadku! Zakończenie, przez zagraniczną krytykę uważane za jedno z lepszych w dorobku Cobena, pewnie wielu z Was zaskoczy, bo kto by się spodziewał, że… Spokojnie, tego oczywiście Wam nie zdradzę. Przekonacie się o tym sami, gdy zdecydujecie się poznać historię Mai. Zaletą powieści, prócz tego, że szybko się ją czyta, jest to, że wszystkie na pozór niepowiązane wątki w odpowiednim momencie łączą się w całość, odkrywając mroczną przeszłość wielu bohaterów.

Na koniec wypadałoby pewnie odpowiedzieć na pytanie, czy po lekturze Już mnie nie oszukasz sięgnę po pozostałe powieści Cobena. Niewykluczone, choć raczej nie nastąpi to w najbliższej przyszłości, bo zbyt wiele lektur czeka w kolejce, abym mogła pozwolić sobie na eksperymentowanie z prozą autora cyklu o Myronie Bolitarze. Cobena jednak nie skreślam, ponieważ pozytywne opinie na jego temat nie pozwalają mi na tak lekkomyślny ruch. Z niecierpliwością wyczekuję zatem recenzji pozostałych czytelników, które będą dla mnie cenną wskazówką w sytuacji, gdy będę rozważać lekturę jakiegoś thrillera Harlana Cobena. Nie rozpisując się dłużej, wspomnę może o planowanej ekranizacji Już mnie nie oszukasz. Jeśli wiadomość o filmie na podstawie tego thrillera jakimś cudem do Was jeszcze nie dotarła, to spieszę z informacją, że rzeczywiście powstanie film. W rolę głównej bohaterki wcieli się Julia Roberts, która będzie również współproducentką filmu.

A jak jest z Wami? Lekturę nowej powieści Cobena macie już za sobą czy dopiero planujecie sięgnąć po Już mnie nie oszukasz? Podzielcie się wrażeniami! :)

Moja ocena: 6/10

Źródło fotografii:
http://www.wydawnictwoalbatros.com