„Wielbiciel”, Charlotte Link [recenzja]

136902-352x500Autor: Charlotte Link

Tytuł: Wielbiciel

Tytuł oryginalny: Der Verehrer

Wydawnictwo: Sonia Draga

Liczba stron: 424

——————————————————————————————————————————–

Klasyczny przykład zabawy w kotka i myszkę

Wielbiciel to moje pierwsze, ale z pewnością nie ostatnie spotkanie z twórczością Charlotte Link. Jeśli ta książka jest jedną ze słabszych w dorobku Link, jak twierdzą niektórzy czytelnicy, to zastanawiam się, jak świetne muszą być jej pozostałe powieści. Trzeba przyznać, że to bardzo wciągająca lektura, o której można powiedzieć wiele dobrego.

Powieść pt. Wielbiciel to przykład literatury, po którą stosunkowo rzadko sięgam. Czytuję mnóstwo thrillerów i kryminałów, ale wyłącznie takich, w których do samego końca nie wiadomo, kto jest mordercą. Bohaterami takich książek są zazwyczaj detektywi, agenci FBI, policjanci lub prawnicy, którzy próbują rozwiązać zagadkę serii brutalnych zbrodni i tym samym zapobiec kolejnym morderstwom. W powieści Charlotte Link mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją, gdyż niemal od początku wiemy, kto jest winny i kogo szukamy. Znajomość nazwiska zabójcy czy raczej prześladowcy, co ważne, wcale nie zmniejsza przyjemności płynącej z lektury, która trzyma w napięciu właściwie do samego końca.

Trudno o fabule Wielbiciela napisać coś więcej ponad to, co znajdujemy na ostatniej stronie okładki i to nie dlatego, że w powieści nic się nie dzieje, lecz ze względu na obawę, by nieopatrznie nie zdradzić zbyt wiele.

Wieś w okolicach Augsburga. W pobliskim lesie małżeństwo podczas spaceru odnajduje zmasakrowane zwłoki młodej kobiety. Nie ma wątpliwości, że kobieta padła ofiarą psychopaty, który zgotował jej prawdziwe piekło. Mimo licznych obrażeń udaje się rozpoznać zamordowaną, którą okazuje się córka jednego z mieszkańców wioski. Kilka lat temu kobieta w poszukiwaniu szczęścia wyjechała z kraju i ślad po niej zaginął. Od tamtej pory nie kontaktowała się z rodziną. Wszystko wskazuje na to, że zdecydowała się powrócić do wsi, w której się wychowywała. Po co? Nie wiadomo, wiadomo jednak, że brutalny morderca dopadł ją, zanim zdążyła dotrzeć do domu. Policja jest bezradna, ponieważ nie ma żadnego punktu zaczepienia. Dopiero rozmowa ze znajomą ofiary dostarcza informacji, które mogą pomóc w rozwiązaniu tej mrożącej krew w żyłach zagadki.

Mniej więcej w tym samym czasie we Frankfurcie Leona Dorn, pozostająca w szczęśliwym związku i spełniona zawodowo redaktorka, staje się przypadkowym świadkiem tragedii, która będzie miała ogromny wpływ na całe jej życie. Pech chciał, że znalazła się w niewłaściwym miejscu i czasie. Na jej oczach wyskakuje z okna młoda kobieta, która, zdoławszy wydusić z siebie jedno zdanie, wydaje ostatnie tchnienie. Leona nie może się otrząsnąć ze złych wspomnień, w nocy dręczą ją koszmary, a w ciągu dnia towarzyszą jej ponure myśli i jedno powtarzane do znudzenia pytanie: dlaczego? Dlaczego młoda, atrakcyjna kobieta zdecydowała się zabić? Jakby tego było mało, Wolfgang, mąż Leony, oświadcza jej, że ich wieloletni związek właśnie dobiegł końca. Zrozpaczona i wściekła zarazem Leona nie może uwierzyć, że człowiek, z którym spędziła przeszło 25 lat, w tym 13 lat małżeństwa, zamienił ją na lepszy model. Tego się nie spodziewała. W jej życiu następuje istny efekt domina: bolący ząb, od którego wszystko się zaczęło, samobójstwo nieznajomej kobiety, zdrada męża i rozstanie, a to zaledwie początek całego szeregu następujących po sobie dramatów, które wstrząsną życiem bohaterki i sprawią, że nic już nie będzie takie jak dawniej. Wkrótce jednak szczęście się do Leony uśmiechnie i pozna kogoś, u czyjego boku będzie chciała zapomnieć o wszystkim, co złe. Uwierzy, że jest dla niej jeszcze jakaś szansa i spróbuje o nią zawalczyć. Szybko dojdzie jednak do wniosku, że w zasadzie to wpadła z deszczu pod rynnę.

Wielbiciel to świetny, trzymający w napięciu thriller, od którego po prostu nie sposób się oderwać, choć muszę przyznać, że pod koniec moje zainteresowanie nieco osłabło. W czerpaniu przyjemności z lektury nie przeszkadzają ani nieco irytujący bohaterowie (a kilku można by tu wymienić), ani znajomość tożsamości prześladowcy. Powieść Link to książka pełna brutalnych zbrodni i mrocznych tajemnic, w której każda odpowiedź zamiast dawać wyjaśnienie mnoży kolejne pytania. Wielbiciela polecam przede wszystkim wielbicielom gatunku!

Moja ocena: 7/10

Źródło fotografii:
http://www.soniadraga.pl