Wakacje z książką! Szukasz interesującego tytułu na lato? Tu go znajdziesz! :)

Na czytanie książek każda pora jest dobra, bo prawdziwi książkoholicy książki czytają w zasadzie zawsze i wszędzie. Nie da się jednak ukryć, że wielu z nas nie może czytać tyle, ile byśmy chcieli. Dlaczego? Odpowiedź jest oczywista. Szkoła, studia, praca, dzieci… Nadmiar obowiązków zmusza nas do czytania fragmentarycznego: w autobusie w drodze do pracy lub na uczelnię, w poczekalni u lekarza, jeden rozdział w czasie przygotowywania obiadu, dwa rozdziały przed snem. A przecież co miesiąc do sprzedaży trafia mnóstwo nowych pozycji, z których wiele zasługuje na uwagę. Tylko kiedy znaleźć czas na ich lekturę i nie zawalić innych spraw?

Na szczęście z odsieczą przychodzą nam wakacje :) Oczywiście nie każdy z nas może mówić o prawdziwych wakacjach, które znamy ze szkoły i którymi przez lata się cieszyliśmy. Ale okres letni sprzyja podróżowaniu i to zarówno temu zaplanowanemu, jak i zupełnie spontanicznemu. I chociaż musimy pracować, to jednak pewnie zdecydowana większość z nas będzie mogła sobie pozwolić na kilkudniowy urlop, by w jakimś urokliwym miejscu odpocząć i naładować akumulatory na kolejne miesiące. I nieważne jest, co wybierzecie – czy będą to polskie góry, zagraniczne plaże, Bałtyk, nasze mazurskie jeziora czy intensywne zwiedzanie jednej z europejskich stolic. Ważne, byście zabrali ze sobą co najmniej jedną dobrą książkę. Może nie przeczytacie jej w całości, ale sama świadomość, że macie przy sobie doskonałą rozrywkę w postaci wciągającej lektury od razu poprawi Wam nastrój :) A poza tym zawsze fajnie odpocząć od otaczających nas na co dzień sukcesów XXI-wiecznej techniki. Zamiast godzinami wpatrywać się w ekrany smartfonów, laptopów i tabletów, złapcie mrożoną herbatę lub ulubionego drinka i zanurzcie się w lekturze książki – niekoniecznie papierowej ;)

Minorka2011474Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek podróży bez książki w torbie lub plecaku. Czytam w pociągu, samolocie, na plaży i w hotelowym lobby. Chociaż kilka rozdziałów lub stron każdego dnia. Ale wybór odpowiedniej lektury rodzi kolejne problemy i wątpliwości, które część z nas mogą przerosnąć. Spokojnie, zrobię wszystko, by ułatwić Wam to – bądźmy szczerzy – trudne zadanie. Pozwólcie zatem, że przedstawię zestawienie książek, które z czystym sumieniem polecam Wam wrzucić do walizki. Znajdziecie w nim powieści i dla pań, i dla panów, bo równie chętnie sięgam po kryminały, co po prozę obyczajową. Mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie wśród moich propozycji coś dla siebie, a jeśli nie, to może sami macie książki, które polecilibyście na wakacje. Podajcie ich tytuły w komentarzach pod postem. Chętnie na nie zerknę, a może i inni na tym skorzystają :) To, co gotowi?

1. Pierwszą powieścią, którą chciałabym Wam polecić na lato, będzie thriller psychologiczny, który wstrząsnął nie tylko zagranicznym, ale i polskim rynkiem wydawniczym. Mowa oczywiście o powieści ZA ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI B.A. Paris, która swoją premierę miała w lutym tego roku. To debiut, nic więc dziwnego, że gdy książka wchodziła do sprzedaży, o brytyjskiej autorce nikt w zasadzie w ogóle nie słyszał. A teraz? Paris swoim thrillerem podbija kolejne topki, a w sieci aż roi się od szalenie pozytywnych recenzji tego wciągającego thrillera. Autorka zdaje się pokazywać, że kluczem do sukcesu jest łatwa w odbiorze historia, która wstrząsa i długo nie pozwala o sobie zapomnieć. Opowieść o idealnym małżeństwie Jacka i Grace zapadnie Wam w pamięć, a ja zapewniam, że słowa uznania dla prozy Paris nie są chwytem sprzedażowym marketingowców jak to w dzisiejszych czasach często bywa. Thriller ZA ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI chwyta za gardło, powodując szybsze bicie serca, a przerażenie, które czuje Grace, NAPRAWDĘ jest zaraźliwe! Bardzo polecam :)

d_37812. Jeśli jednak boicie się tego, co zastaniecie za zamkniętymi drzwiami domu państwa Angelów, polecam przyjrzeć się przezabawnym książkom Katy Colins. Ta blogerka podróżnicza wie, jak napisać powieść, która swoją lekkością i humorem zachwyci nawet najbardziej wymagające czytelniczki. Colins zasłynęła jako porzucona przed ołtarzem niedoszła panna młoda, która zamiast rozpaczać po straconej miłości, spakowała plecak i ruszyła w podróż dookoła świata, a konkretnie do Tajlandii, gdzie rozgrywa się pierwszy tom jej niezwykle humorystycznego cyklu. BIURO PODRÓŻY SAMOTNYCH SERC to już nie tylko Tajlandia, ale też Indie i… Chile! Bohaterką serii jest mieszkająca w Manchesterze Georgia Green, swoiste alter ego autorki, dziewczyna, która ma wyjątkowy talent do pakowania się w kłopoty. Jeśli ktoś ma z siebie zrobić durnia, bądźcie pewni, że tą osobą będzie Georgia :) Wydawca tego idealnie wpisującego się w wakacyjne klimaty cyklu, czyli Wydawnictwo HarperCollins Polska, reklamuje Georgię Green jako „Bridget Jones z plecakiem”. I pewnie coś w tym jest! Pierwsza część, której akcja rozgrywa się w Tajlandii, miała swoją premierę w sierpniu 2016 roku, druga – opowieść o Indiach trafiła do sprzedaży w lutym tego roku, a najnowsza powieść BIURO PODRÓŻY SAMOTNYCH SERC. KIERUNEK: CHILE w księgarniach jest dostępna od 14.06.17. Zdecydowanie tak! :)

colins3. Panom zaś w szczególności poleciłabym wydawane przez Wydawnictwo SQN książki o tematyce sportowej. Lato to ten okres, gdy sportu w telewizji mamy jak na lekarstwo. Odbywają się wprawdzie rokrocznie zawody lekkoatletyczne, mamy wyścigi Formuły 1, kolarstwo i mecze reprezentacji narodowych w piłce nożnej, gdy akurat przypadają Mistrzostwa Świata lub Europy, ale to rozgrywek klubowych zagorzałym kibicom piłki nożnej brakuje najbardziej. Zachęcam więc, by podczas niecierpliwego odliczania do sierpnia i startu nowego sezonu w wolnej chwili poczytać sobie wybrane pozycje z oferty SQN. A jestem pewna, że coś dla siebie znajdziecie! Ja sama najchętniej sięgnęłabym po książki opowiadające o historii i graczach Chelsea. Tych jednak w ofercie krakowskiego wydawnictwa na razie nie znajdziecie, ale może zainteresuje Was np.: ARSENE WENGER. GENERAŁ I JEGO KANONIERZY, MANCHESTER UNITED. DIABELSKA BIOGRAFIA, STEVEN GERRARD. SERCE POZOSTAWIONE NA ANFIELD lub WAYNE ROONEY. MOJA DEKADA W PREMIER LEAGUE. Wiem, że wybrałam książki o lidze angielskiej, ale to właśnie ta liga interesuje mnie najbardziej. Wy oczywiście możecie wybrać coś o Barcelonie, Juventusie lub Bayernie :) Co kto lubi, wiadomo.

sportowe4. Moja kolejna wakacyjna propozycja to KONKLAWE Roberta Harrisa. Powieść mistrza łączenia fikcji z prawdą historyczną to podręcznikowy przykład thrillera, choć akcja wcale nie pędzi tu na łeb na szyję. Brytyjski pisarz odkrywa przed nami tajniki odbywającego się w Kaplicy Sykstyńskiej konklawe. Harris pokazuje Kościół w najbardziej dramatycznym momencie, jakim jest śmierć Ojca Świętego. Walka o władzę, intrygi, knowania, ludzkie ambicje, wola Boga i wybór mniejszego zła… Naprawdę warto! ;)

d_37855. Niezłym wyborem może być również książka SPOTKAJMY SIĘ W PROWANSJI Carole Mortimer i Catherine Spencer. Znajdziecie w niej dwie minipowieści, których kanwą jest historia miłosna. Obie opowieści czyta się niezwykle przyjemnie, a do tego ich akcja rozgrywa się na południu Francji. Pełna słońca, wina, lawendy i zapachu perfum Prowansja to idealne miejsce, by choć wirtualnie przenieść się tam na urlop :) Zachęcająca okładka książki, barwne opisy prowansalskiego krajobrazu, miłość pokonująca wszelkie przeciwności i happy end to największe atuty tej książki i coś, co sprawi, że z pewnością udzieli Wam się dobry nastrój bohaterów obu historii. Od razu Was jednak ostrzegam: nie oczekujcie od tych opowieści zbyt wiele, bo srogo się zawiedziecie. Pozycja przeznaczona wyłącznie dla miłośniczek lekkich romansów, po których nie pozostaje w naszej pamięci nawet mgliste wspomnienie. I nic dziwnego – w końcu romans zazwyczaj jest przelotny.

124629-spotkajmy-sie-w-prowansji-carole-mortimer-1(2)6. Mam też coś dla miłośników niezwykłych przygód! Chyba każdy fan tego gatunku jako niekwestionowanego mistrza wskazałby Jamesa Rollinsa. Rollins to autor wielu doskonałych powieści przygodowych, których akcja toczy się często w niedostępnych rejonach świata – dżunglach, głębinach oceanów, podziemnych grotach, na pustyniach i lodowcach. Każdy z jego tytułów odniósł międzynarodowy sukces, a jego seria „Sigma Force” niezmiennie cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem ze strony czytelników. Trudno polecić jedną konkretną powieść Rollinsa. Sami musicie zdecydować, czy sięgnąć po pierwszy tom, czyli BURZĘ PIASKOWĄ, czy wybrać powieść, której fabuła najbardziej Wam odpowiada, czy też sięgnąć po prostu po najnowszą na polskim rynku książkę tego autora, a zatem WYŁĄCZNIK AWARYJNY. Tym razem Rollins i Blackwood zabierają czytelników na mroźne stepy Syberii i wypalone sawanny Czarnego Lądu. Stawką w tym morderczym wyścigu z czasem i potężnym wrogiem będzie uratowanie ludzkości. Czy misja zakończy się sukcesem?

d_38507. Przedostatnią moją propozycją będą książki już z racji tytułu doskonale wpisujące się w letnie klimaty. Myślę oczywiście o pozycjach: ZABIERZ MNIE DO GRECJI Jacqueline Baird i Emmy Darcy oraz POCZTÓWKACH Z GRECJI Victorii Hislop. Ta druga to książka mająca swoją premierę zaledwie kilka dni temu. Obie pozycje są wprost idealnym rozwiązaniem na Wasze wielkie (niekoniecznie) greckie wakacje :) Lazurowe morze, biało-niebieskie domki oraz złoto piaszczystych plaż tworzą urzekającą mozaikę kolorów, która czyni Grecję miejscem, które wielu z nas chciałoby choć raz w życiu odwiedzić. A jest z czego wybierać! Kreta, Rodos, Zakynthos, Kefalonia, Santorini, Kos, Thassos, Lesbos, Lefkada, Skiathos, Skopelos, Korfu, Chalkidiki… to tylko kilka wartych odwiedzenia (i to zazwyczaj za niewielkie pieniądze) destynacji. A wzruszająca opowieść o nieprzemijającej miłości, cierpieniu i walce o szczęście, przywodząca na myśl najpiękniejsze wspomnienia z wakacji, czyni oba tytuły książkami wprost doskonałymi na lato. Warto się skusić!

grecja(1)

8. I wreszcie ostatnia, ale nie mniej ważna pozycja i to pozycja, która sprawdzi się jako wciągająca lektura zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. O czym mówię? Oczywiście o CUD CHŁOPAKU R.J. Palacio! Ta książka to wzruszająca i niezwykle przejmująca opowieść o Auguście Pullmanie, zwykłym chłopcu o niezwykłej twarzy. Sprzedana w liczbie przeszło 5 milionów egzemplarzy powieść R.J. Palacio weszła już do klasyki współczesnej literatury, zdobywając serca kolejnych czytelników. R.J. Palacio pokazuje i młodszym, i starszym czytelnikom, jak żyć w świecie Auggiego, w którym chłopiec, choć czuje się jak jego rówieśnicy, zawsze jest postrzegany jako ktoś, kto nie pasuje. Książka pozwoli Wam na nowo przenieść się do czasów, gdy sami chodziliście do szkoły. CUD CHŁOPAK jest opowieścią o Auguście, ale tak naprawdę dotyczy nas wszystkich. W końcu każdy z nas marzy o tym, by zostać zauważonym i by inni lubili nas za to, jacy jesteśmy. Powieść Palacio to doskonała książka, która może stać się pretekstem do rozmowy rodziców z dziećmi o empatii i zrozumieniu drugiego człowieka. I do pokazania, że inny nie zawsze znaczy gorszy :)

d_2152

I co, moi drodzy, znaleźliście w tym zestawieniu coś dla siebie? A może polecacie coś zupełnie innego? Dajcie znać! Chętnie poznam Wasze pomysły :) Gorąco zachęcam do burzliwej dyskusji!

P5173613

 

„Cud chłopak”, R.J. Palacio [recenzja]

d_2152Autor: R.J. Palacio

Tytuł: Cud chłopak

Tytuł oryginalny: Wonder

Wydawnictwo: Albatros

Tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgard

Liczba stron: 416

——–

Czasem człowiek sprawia przykrość drugiemu człowiekowi, choć tego nie chce. (s. 192)

Dzieje się tak z reguły z bezmyślności albo niewiedzy i dotyczy to zazwyczaj dwóch typów ludzi: osób, które szybciej działają, niż myślą, oraz dzieci. Te drugie z racji wieku i związanych z nim braków w wychowaniu potrafią ranić, kompletnie nie zdając sobie z tego sprawy. Nieświadomie mówią coś, czego dorosły, kulturalny człowiek z pewnością by nie powiedział, i nie widzą w tym nic złego. Bo trzeba pamiętać, że dzieci z natury są prawdomówne, co znaczy, że zamiast opowiadać przemyślane kłamstwa, nie owijając w bawełnę, mówią to, co czują. Po prostu. A żeby tego było mało, ludzie mają paskudny zwyczaj oceniania innych po wyglądzie. Trudno jednak z tym walczyć, skoro jesteśmy wzrokowcami, zwracającymi uwagę najpierw na to, co widzą, a dopiero potem – przy bliższym poznaniu – na to, co w pierwszej chwili niewidoczne dla oka. I chociaż dobro i zło, piękno i brzydota są pojęciami względnymi, to tak się już utarło, że to, co ładne, musi być dobre, a to, co brzydkie – złe. Szaleńcza pogoń za popularnością, ciągła rywalizacja o to, kto jest najładniejszy, najmądrzejszy, najbogatszy i najlepszy doprowadzają do sytuacji, w której ci „gorsi” z góry są skazani na klęskę. Byłoby dobrze, gdyby byli skazani tylko na zapomnienie, częściej jednak swoją innością narażają się na szykany, drwiny i przemoc fizyczną. Oczywiście niezasłużone.

August Pullman, dziesięcioletni bohater powieści R.J. Palacio, jest inteligentnym i szalenie dowcipnym chłopcem, który ma jednak poważny problem. Auggie nie jest bowiem taki jak inni. I chociaż lubi grać na PlayStation, oglądać Gwiezdne wojny i jeść słodycze, to nie może znaleźć przyjaciół. Przyczyną jego wyobcowania jest zmutowany gen, z powodu którego ma zdeformowaną twarz i, zanim skończył dziesięć lat, musiał przejść 27 operacji. Pewnego dnia chłopiec dowiaduje się, że rodzice planują wysłać go do szkoły i to od razu do piątej klasy! Dziesięciolatek wzbrania się, jak może, przekonując rodziców, że nauka w domu jest znacznie lepszym pomysłem. Ci jednak wiedzą, jak wiele frajdy daje chodzenie do szkoły, i zrobią wszystko, by przekonać syna do tego pomysłu. W końcu August się zgadza i 1 września idzie na uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego. Nienawykłemu do środowiska szkolnego Auggiemu mimo najszczerszych chęci trudno jest się przystosować do nowej sytuacji. Tętniące życiem korytarze podstawówki im. Beechera przypominają mu dżunglę, w której jednostki słabe nie mają najmniejszych szans na przetrwanie. Tu rządzą najsilniejsi, czyli ci, którzy potrafią podporządkować sobie tłum, czy to rozciągając przed nim kuszące wizje wspaniałej przyszłości, czy to zastraszając go groźbami. A wszyscy, którzy choć raz w życiu przeżyli odrzucenie przez grupę, wiedzą, jak trudno przetrwać w nieprzychylnym środowisku, gdy po swojej stronie nie ma się absolutnie nikogo.

1498206493027

Dyzostoza żuchwowo-twarzowa. Brzmi niegroźnie, a jednak potrafi zamienić życie Bogu ducha winnego dziecka w prawdziwy koszmar. To właśnie m.in. tę wadę genetyczną zdiagnozowano u Auggiego. O swoim wyglądzie chłopiec woli nie mówić, bo wie, że cokolwiek sobie wyobrażamy, w rzeczywistości jest pewnie gorzej. A jednak z łatwością udaje nam się polubić Augusta, który mimo widocznych niedoskonałości okazuje się naprawdę fajnym dzieciakiem.

Cud chłopak R.J. Palacio to powieść, która sprawdzi się jako wciągająca lektura zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Ta książka to wzruszająca i niezwykle przejmująca historia Augusta Pullmana, zwykłego chłopca o niezwykłej twarzy. Sprzedana w liczbie przeszło 5 milionów egzemplarzy powieść weszła do klasyki współczesnej literatury, zdobywając serca kolejnych czytelników i pewnie wielu z Was zgodziłoby się ze mną, że powinna też wejść do kanonu lektur szkolnych. Dlaczego? Oczywiście dlatego, że w dzisiejszych, mocno nietolerancyjnych, czasach mogłaby wielu i dzieciom, i dorosłym wskazać, jak należy się zachowywać w stosunku do innych. Potwierdzeniem fenomenu Cud chłopaka prócz rankingów sprzedażowych jest także planowana na jesień 2017 roku ekranizacja, w której Augusta zagra Jacob Tremblay, a w postaci jego rodziców wcielą się Julia Roberts i Owen Wilson (aby obejrzeć trailer filmu, kliknij tutaj).

wonder Zanim  jednak obejrzycie film, warto przeczytać książkę, bo powieść R.J. Palacio składa się w zasadzie z samych zalet. Opowiedziana historia jest ciekawa, główny bohater wzbudza sympatię, a rozdziały są krótkie. Za bardzo udany zabieg uważam też narrację. Dzięki zastosowanej w powieści wielogłosowości możemy poznać punkt widzenia nie tylko Auggiego – głównego bohatera Cud chłopaka – ale i jego znajomych: kolegów, koleżanek, siostry. A jak wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Im więcej słyszymy głosów, tym łatwiej nam odtworzyć pełny obraz opisywanej sytuacji, z jej jasnymi i ciemnymi stronami. Już sam fakt, że Palacio zdecydowała się na narrację pierwszoosobową i to stylizowaną na mowę dziecka, zasługuje na uznanie. Dzięki temu opowiedziana historia zyskuje na wiarygodności, a my bez żadnych ograniczeń możemy poznawać uczucia oraz myśli Augusta i osób z jego najbliższego otoczenia. Ukazanie sytuacji Auggiego wyłącznie z jego perspektywy zmusiłoby nas do ferowania wyroków bez wysłuchania oskarżonych, co byłoby dokładnie tym samym, co ocenianie po wyglądzie. Ogromne znaczenie dla odbioru całej historii ma również to, że za inspirację do jej napisania posłużyło prawdziwe zdarzenie. Powiem tylko, że chodzi o scenę przed lodziarnią.

Książka Palacio cieszy się popularnością, ponieważ jest pouczająca, a jednak nie nudzi. Moralizatorski głos autorki nie jest w żaden sposób nachalny i narzucający się. Dostajemy poruszającą historię Augusta, ale tak naprawdę dotyczy ona nas wszystkich i to niezależnie od wieku. W końcu każdy z nas marzy o tym, by zostać zauważonym i by inni lubili nas za to, jacy jesteśmy. Tak było w czasach szkolnych, tak jest na co dzień – w pracy lub gronie znajomych. Nie chcemy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Nie chcemy się zmieniać tylko po to, by się komuś przypodobać. Chcemy być sobą. Po prostu. Cud chłopak z całym swym bagażem dydaktycznym urasta do rangi książki, która może stać się pretekstem do rozmowy rodziców z dziećmi o empatii i próbie zrozumienia ludzi, których w ciągu całego życia spotykamy na swojej drodze. I do pokazania, że inny nie zawsze znaczy gorszy, o czym niektórzy zdają się zapominać :) Polecam i dzieciom, i dorosłym!

Moja ocena: 8/10

Źródło okładki:
http://www.wydawnictwoalbatros.com

Zapowiedzi wiodących tytułów Wydawnictwa Albatros [rok 2017]

Koniec roku to zawsze czas wszelkiego rodzaju podsumowań. Początek zaś to czas zmian, określania planów na najbliższą przyszłość i składania obietnic. W przypadku rynku wydawniczego to również czas zapowiedzi, czyli stopniowego odkrywania kart i dzielenia się z czytelnikami tym, co poszczególne wydawnictwa dla nich przygotowały. Zapowiedziami tegorocznych tytułów podzieliło się również Wydawnictwo Albatros, które w 2017 roku znów będzie rozpieszczać swoich wiernych czytelników. Lista wiodących tytułów jest długa i niezwykle intrygująca, nie sposób wymienić wszystkich znajdujących się na niej tytułów. Już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że wiele z Albatrosowych propozycji to absolutne hity, które zadowolą nawet najbardziej wymagających miłośników literatury. Kontynuacje znanych serii i zupełnie nowe cykle. Głośne nazwiska i dopiero debiutujący autorzy. Trzymające w napięciu, mrożące krew w żyłach kryminały oraz zmuszające do refleksji opowieści o miłości, stracie i poszukiwaniu własnej tożsamości. Nagrodzone na rynku międzynarodowym książki, o których warto dyskutować i które warto poznać. Coben, Hill, Hurwitz, Martel, Riley, Carrisi, Sparks, Musso, French, Marwood, Follett i wielu, wielu innych! Bez wątpienia szykuje się wspaniały, obfitujący w świetne lektury rok. Szkoda byłoby to przegapić! Jestem przekonana, że każdy z nas znajdzie w repertuarze tego wydawnictwa coś dla siebie. Trzeba jednak pamiętać, że przedstawione przez Wydawnictwo Albatros tytuły to nie wszystkie znakomite i długo wyczekiwane książki, które ukażą się w tym roku. Pamiętamy przecież o powieści I Have A Secret autorstwa Tess Gerritsen, czyli zapowiadanym przez autorkę na czerwcowym spotkaniu w Warszawie 12. tomie cyklu Rizzoli & Isles. Kontynuacji doczekają się pewnie również fani Grahama Mastertona i jego serii o irlandzkiej policjantce, Katie Maguire. 6. część przygód tej bohaterki (tytuł oryginalny: Buried) powinna wkrótce trafić w ręce polskich czytelników. Premiery nowych książek to jednak nie wszystko! Nie możemy zapominać, że w ciągu roku czeka nas wiele wydarzeń literackich, a zatem należy się spodziewać, że nasz kraj odwiedzi jakiś znany pisarz. W przygotowanym przez wydawnictwo materiale możemy przeczytać, że Polskę odwiedzi m.in. Alex Marwood.

albatros_2017Warto również zwrócić uwagę na wznowienia wybranych książek w nowym layoucie. Na stronie internetowej wydawnictwa możemy przeczytać o Lustrzanym odbiciu Tany French z okładką pasującą do serii, w której ukazały się poprzednie powieści królowej irlandzkiego kryminału, czyli Ściana sekretów oraz Zdążyć przed zmrokiem, a także thrillery Alex Marwood i debiut B. A. Paris (premiera 15.02.2017). Nowej okładki doczeka się również Klub Julietty autorstwa Sashy Grey.

Każdy z nas pewnie czeka na coś innego, ja ze swojej strony wybrałam kilka tytułów, które zwróciły moją uwagę.

harris

Paris

dugoni

Te thrillery to trzej moi faworyci. Już nie mogę się doczekać ich lektury! :) A na co jeszcze zwrócić uwagę? Kolejne propozycje poniżej:

marwood

coben

McEwan carrisi

RZENIKDwie ostatnie pozycje, czyli Carrisi i Parsons, bardzo mnie kuszą. Z opisów wynika, że będą to świetne thrillery. Obawiam się jednak, że najpierw powinnam zacząć od książek je poprzedzających i wcale niewykluczone, że tak właśnie zrobię.

A Wy, na co najbardziej czekacie? Który tytuł przykuł Waszą uwagę?

Podsumowanie roku :)

Ostatni dzień roku wydaje się idealnym momentem na wszelkiego rodzaju podsumowania. Zastanawiamy się, co w mijającym roku osiągnęliśmy, czego nie udało nam się zrealizować, co dobrego nam się przytrafiło i o czym chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć. To również czas postanowień, nowych planów na przyszłość i obietnic. Nie inaczej będzie w moim przypadku. Jak niemal każdy książkowy bloger podsumuję oczywiście swoje lekturowe dokonania, choć mam pewne wątpliwości, czy wyraz „dokonania” jest stosowny do sytuacji. Zanim jednak zdradzę liczbę przeczytanych w tym roku książek (niezbyt imponującą, niestety), to może tytułem wstępu i pewnego usprawiedliwienia wspomnę, że pierwsza połowa roku 2016 w moim przypadku stała pod znakiem studiów polonistycznych i wymaganych przez ich program lektur. Tak więc prócz książek reprezentujących naszą rodzimą literaturę najnowszą miałam również okazję czytać publikacje na temat Gabrieli Zapolskiej i jej twórczości, a zatem pisarki, której dziełom poświęcona była moja praca magisterska. Lipiec przyniósł jednak upragnione ukończenie studiów wyższych i więcej czasu na czytanie dowolnych lektur bez konieczności radzenia sobie z wyrzutami sumienia. Od teraz mogłam czytać wyłącznie to, na co mam ochotę, a więc przede wszystkim kryminały i thrillery, które od lat są moją wielką miłością.

Książek ogółem, nie licząc tych związanych ze studiami, przeczytałam 35. O wielu z nich pisałam na swoim blogu, a zatem albo ich recenzje już czytaliście, albo możecie do nich zajrzeć w przyszłości. Do czego oczywiście bardzo serdecznie zachęcam! Nie zamierzam wypisywać tytułów wszystkich przeczytanych w tym roku przeze mnie książek (choć ich zestawienie znajdziecie na dołączonych do postu kolażach), ale pragnę zwrócić uwagę na kilka z nich. Dla ułatwienia i większej przejrzystości określę pewne kategorie. A zatem:

  1. książka, która okazała się dla mnie najbardziej inspirującą lekturą: Droga, którą jadę;
  2. książka, której lektura sprawiła mi największą przyjemność: Didier Drogba. Legenda Chelsea Londyn oraz Wioska morderców;
  3. książka, która okazała się największym zawodem: Śnieżny wędrowiec;
  4. książka wyjątkowa ze względu na okoliczności (mam na myśli lekturę egzemplarza podpisanego przez autora): Igrając z ogniem oraz Upadłe anioły.

podsumowanie_1

podsumowanie_2

Na nadchodzący rok spoglądam z entuzjazmem. Oznacza on bowiem kolejne fantastyczne lektury i okazje do podzielenia się z Wami swoimi wrażeniami. Jestem pewna, że wydawcy przygotują dla nas mnóstwo niesamowitych i godnych uwagi książek. Dlatego też zarówno Wam, jak i sobie samej w 2017 roku życzę dużo czasu na czytanie. Wszystkiego najlepszego i zaczytanego roku! Pozdrawiam :)

kieliszki_szampan

Recenzje książek Wydawnictwa [ze słownikiem], czyli o dobrym pomyśle, który kłóci się z wykonaniem

Tym razem zaserwuję Wam recenzję o nieco zmienionej formie, a mianowicie będzie to recenzja zbiorcza, w której w kilku zdaniach podzielę się z Wami swoimi wrażeniami po lekturze dwóch książek: Drakuli Brama Stokera oraz Alicji w Krainie Czarów Lewisa Carrolla. Nie były to jednak tradycyjne, przetłumaczone na język polski wydania, lecz wydania w wersji anglojęzycznej z podręcznym słownikiem angielsko-polskim. Takie połączenie to pomysł powstałego niedawno Wydawnictwa [ze słownikiem], które kusi polskich czytelników klasyką angielskiej literatury. Dzięki temu wydawnictwu książkę możemy przeczytać w oryginale, ale w przystępnym wydaniu z aż trzema słownikami, które mają za zadanie ułatwić zrozumienie treści powieści czytelnikom mniej biegłym w znajomości języka angielskiego. Inicjatywa bardzo szlachetna i bez wątpienia wypełniająca lukę na polskim rynku wydawniczym. Pytanie tylko, czy pomysł idzie w parze z wykonaniem. Otóż nie do końca.

Na początek kilka słów o samym czytaniu książek w oryginale. Czytanie w języku obcym ma bez wątpienia wiele korzyści. Poszerza zasób słownictwa, pozwala przyjrzeć się strukturom gramatycznym, składni zdań. Wybierając książki obcojęzyczne, unikamy sytuacji, w których tłumaczenie na język polski odbiera przyjemność z czytania, a tak się niestety czasami zdarza. Ja sama chętnie sięgam po książki po angielsku, choć robię to zdecydowanie za rzadko. Lektura opowiadań Tess Gerritsen, powieści Kate Briana o Reed Brennan i liceum Easton Academy, a także książki z serii o Harrym Potterze przekonały mnie, że czytanie w oryginale jest naprawdę fantastyczne. Dlaczego więc tak rzadko wybieram książki po angielsku? Na przeszkodzie zawsze staje znajomość języka angielskiego i obawa, że jest ona niewystarczająca, by swobodnie czuć się z tekstem anglojęzycznym. Wydawnictwo [ze słownikiem] wspaniałomyślnie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom czytelników, proponując im książki wizualnie przypominające podręczniki do nauki angielskiego. U blogerów widać entuzjazm, ja na początku reagowałam podobnie. Po zapoznaniu się z zawartością mam jednak mieszane uczucia.

zesownikiem3W otrzymanej od Wydawnictwa [ze słownikiem] paczce znalazłam 4 książki: wspomniane już dwutomowe wydanie Drakuli oraz Alicję w Krainie Czarów, a także dwie inne pozycje, czyli W 80 dni dookoła świata oraz dwutomowe wydanie Wojny światów H. G. Wellsa. Na razie zapoznałam się tylko z połową z nich, ale już nasunęły mi się pewne wnioski. Dodam jeszcze dla porządku, że z wymienionych powieści wszystkie z wyjątkiem historii o Alicji przeznaczone są dla osób ze znajomością języka angielskiego na poziomie zaawansowanym. Na początku każdej publikacji znajdujemy słownik najczęściej pojawiających się w tekście słów. Jeśli rzetelnie się z nim zapoznamy, to mamy o wiele większe szanse na to, że właściwie zrozumiemy tekst. Na końcu zaś znajduje się słownik zawierający wszystkie pojawiające się w tekście słowa. Trzeba również wspomnieć o trzecim słowniku, tym najbardziej podręcznym, który jest zamieszczony na marginesie każdej strony. Tłumaczenie pogrubionych słów, uważanych przez wydawcę za trudne, znajdziecie tuż obok tekstu. I to właśnie do tego słownika mam największe zastrzeżenia. Nie potrafię, niestety, zrozumieć, dlaczego znajdujemy tam wszystkie tłumaczenia danego wyrazu, skoro z kontekstu jasno wynika, które z nich powinno się tam znaleźć. Na potwierdzenie podam kilka przykładów (fotografie poniżej): jardrażnić, szarpać, słoik; Turkeyindyk, Turcja; diligencedyliżans, gorliwość, pracowitość. Kontekst nie pozostawia nam wielkiego wyboru: Alicja mogła sięgnąć tylko po słoik po pomarańczowej marmoladzie, a Jonathan Harker mógł przejechać się wyłącznie dyliżansem. Nie wiem, skąd pomysł, by zamieszczać pozostałe tłumaczenia tych wyrazów i to jeszcze na pierwszym miejscu, jak w przypadku tej nieszczęsnej Turcji (tak, Turcji, nie indyka!). Jeśli te książki mają być ułatwieniem dla osób uczących się języka angielskiego, to takie błędy (bo tak to należy nazwać) w ogóle nie powinny się pojawiać. Od przybytku głowa czasem jednak boli, a co za dużo, to niezdrowo. Po co więc wprowadzać niepotrzebny chaos? Ja potrafię sobie wybrać, które tłumaczenie jest właściwe, ale czy ktoś z gorszą znajomością angielskiego również nie popełni błędu? Nie jestem pewna.

jar(1)sownikiDodatkowo muszę przyznać, że polskie opisy książek znajdujące się z tyłu okładki aż proszą się o interpunkcję i właściwą odmianę nazwisk autorów. Dla absolwentki polonistyki to prawdziwy zawał serca. Na okładce Alicji… czytamy: „Alicja w krainie czarów to klasyczna powieść z pogranicza snu i jawy. Wydana w 1865 roku przez Lewis Carroll jest jedną z najpoczytniejszych dzieł literatury dziecięcej na świecie, które zostało przetłumaczone na ponad 25 języków”. Chyba nie trzeba palcem wskazywać błędów, które czają się w tych dwóch zdaniach. Na pocieszenie powiem, że Wydawnictwo [ze słownikiem] postawiło na świetny repertuar książek i autorów. Prawdziwa klasyka, z którą koniecznie trzeba się zapoznać. Czy w tej wersji, zdecydujcie sami.

Moja ocena: 5/10

Książki przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa [ze słownikiem]

zesłownikiem

Spotkanie autorskie z Grahamem Mastertonem [dedykacja + zdjęcie]

Wczorajszy dzień na długo zapadnie mi w pamięć, miałam bowiem okazję uczestniczyć w spotkaniu autorskim z brytyjskim pisarzem, Grahamem Mastertonem, który w warszawskim Empiku Junior promował swoją powieść pt. Siostry krwi wydaną przez Wydawnictwo Albatros (powieść swoją premierę miała 28 września 2016 roku). Książka ta jest 5. częścią cyklu o Katie Maguire, irlandzkiej detektyw, która na terenie hrabstwa Cork rozwiązuje zagadki niezwykle brutalnych morderstw. Sióstr krwi jeszcze nie czytałam, ponieważ czytam obecnie 2. tom serii zatytułowany Upadłe anioły, ale jak już będę po lekturze tego thrillera i wszystkich kolejnych części, to obiecuję, że podzielę się z Wami swoimi wrażeniami :)

Dla fanów Mastertona i Katie Maguire dobrą wiadomością będzie informacja o tym, że autor pracuje obecnie nad tomem 8. (planowanych jest 10), co oznacza, że czeka nas jeszcze dużo przygód u boku nieustraszonej Katie. A więc życzę Wam cierpliwości i mocnych nerwów!

——————————————————————————————————————————–

Siostry krwi*

d_3733Autor: Graham Masterton

Tytuł: Siostry krwi

Tytuł oryginalny: Blood Sisters

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 496

W domu opieki na przedmieściach Cork zostaje uduszona stara zakonnica. Można by to nawet uznać za akt miłosierdzia, gdyby nie święta figurka znaleziona w jej ciele. I gdyby niedługo potem okolicznym mieszkańcom nie ukazał się przerażający widok: przyczepiona do wypełnionych helem balonów, wykrwawiająca się zakonnica, która szybuje nad łąkami i rzeką.

Choć ta druga nie została jeszcze zidentyfikowana, nadkomisarz Katie Maguire wie, że odpowiedzi należy szukać w przeszłości klasztoru Bon Sauveur, w którym właśnie dokonano makabrycznego odkrycia.  Niestety, natrafia tam na mur milczenia.

A tymczasem Katie ściga się z czasem, bo znikają kolejne zakonnice.

* Opis i okładka książki pochodzą ze strony wydawcy.