„Dziewczyny, które zabiły Chloe”, Alex Marwood [recenzja]

d_2278Autor: Alex Marwood

Tytuł: Dziewczyny, które zabiły Chloe

Tytuł oryginalny: The Wicked Girls

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 448

 

 

Niektórzy ludzie po prostu rodzą się źli. (s. 445)

Inni źli się stają. Pod wpływem otoczenia, okoliczności, problemów. Albo zupełnie przypadkiem, bo znaleźli się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Łatwo ferować wyroki na podstawie stereotypów, domysłów i plotek. Ocena jednak nie zawsze może i powinna być tak jednoznaczna. Świat nie jest zero-jedynkowy, biały albo czarny. Ma również odcienie szarości, o czym niektórzy z nas zbyt często zapominają.

Dziewczyny, które zabiły Chloe to historia dwóch nastolatek, które los stawia sobie na drodze pewnego wiosennego dnia. Obie będą żałować, że kiedykolwiek się spotkały, bo jeszcze tego samego wieczoru zostaną oskarżone o zabicie czteroletniej Chloe. Po dwudziestu pięciu latach dziennikarka Kirsty Lindsay podczas zbierania materiałów do artykułów o serii morderstw w podupadającym nadmorskim kurorcie spotyka sprzątaczkę Amber Gordon. Po raz pierwszy od dnia, który na zawsze odmienił ich życie. Muszą zrobić wszystko, by nie odkryto ich dawnej tożsamości i nie zrujnowano tego, co każda z nich z takim trudem budowała na kłamstwie. Ale przeszłość upomni się o swoje, a ich trop zwietrzą nie tylko żądne sensacji brukowce, lecz także psychopatyczny zabójca.

1491658226619Dziewczyny, które zabiły Chloe to międzynarodowy bestseller autorstwa wschodzącej gwiazdy brytyjskiego kryminału, Alex Marwood. Marwood, zdobywczyni prestiżowych nagród, to autorka zyskująca nie tylko na świecie, ale i w naszym kraju coraz większą popularność. Na polskim rynku dostępne są dwie jej powieści (wspomniane Dziewczyny, które zabiły Chloe oraz Zabójca z sąsiedztwa), a już niebawem, a konkretnie w maju, ukaże się jej kolejna książka zatytułowana Najmroczniejszy sekret. Autorka ewidentnie się rozwija i wszystko wskazuje na to, że jej ewolucja zmierza w dobrym kierunku. Pisząc o twórczości Marwood, a właściwie Sereny Mackesy, bo tak brzmi prawdziwe imię i nazwisko autorki, trzeba pamiętać, że na początku swojej kariery pracowała jako dziennikarka. Współpraca z wieloma pismami, w tym m.in. z „The Independent”, dała jej szeroki wachlarz możliwości fabularnych, które już jako pisarka mogła wykorzystywać w swoich thrillerach. Marwood nie ukrywa zresztą, że to właśnie z prasy i raportów sądowych czerpała inspiracje do powieści Dziewczyny, które zabiły Chloe. Okazuje się, że za inspirację do historii Jade Walker i Annabel Oldacre, nastoletnich morderczyń Chloe, posłużyło kilka postaci młodocianych przestępców. Na plan pierwszy wysuwają się: jedenastoletnia Mary Flora Bell, która zamordowała dwóch kilkuletnich chłopców, oraz Robert Thompson i Jon Venables, dwaj dziesięciolatkowie odpowiedzialni za śmierć dwuletniego Jamesa Bulgera. Te liczne nawiązania do powszechnie znanych spraw są bez wątpienia ogromnym atutem tej intrygującej powieści. A jeśli dodać do tego niezwykłą umiejętność Marwood do budowania napięcia oraz kreowania wiarygodnych, pełnokrwistych bohaterów i przekonującego tła społeczno-obyczajowego, stanowiącego istotny element kompozycji, trudno nie przyznać racji krytykom i milionom czytelników, którzy zachwycili się tym thrillerem. Marwood ma bowiem talent do tworzenia historii łączących przeszłość z teraźniejszością. Chociaż akcja Dziewczyn, które zabiły Chloe rozgrywa się współcześnie, to wiele dowiadujemy się również na temat wydarzeń sprzed lat. Te powracające co i raz retrospekcje, zgrabnie wplatane przez autorkę między obecnie rozgrywające się wydarzenia, nie tylko nie nudzą, ale wręcz budzą zainteresowanie czytelnika, który równie chętnie śledzi to, co dzieje się dziś, i to, co działo się przed laty.

marwoodWażnym wątkiem w powieści jest również status i znaczenie mediów: prasy, telewizji, internetu. Marwood, która opisywane zjawisko zna pewnie z autopsji, przedstawia brutalny, ale niestety prawdziwy mechanizm współczesnego dziennikarstwa. Na przykładzie sprawy grasującego po Whitmouth Nadmorskiego Dusiciela autorka zauważa, że w pogoni za sensacją, popularnością i wielomilionową sprzedażą w tym największym na świecie wyścigu szczurów bardzo często zapomina się o tym, co najważniejsze, czyli o człowieku, który w tym wszystkim staje się niezauważony.

Alex Marwood w swoim doskonałym thrillerze pokazuje, że błędy dzieciństwa i młodości potrafią ciągnąć się za człowiekiem całymi latami, nie dając o sobie zapomnieć. Możesz ich żałować lub się wstydzić, ale nigdy tak do końca, raz na zawsze, się ich nie pozbędziesz, bo nie pozwolą ci na to: świat i otaczający ludzie. To smutne, ale taka już jest natura ludzka, że często bardziej cieszą nas porażki niż sukcesy innych. Świetna powieść świetnej autorki. Debiut godny zapamiętania i doskonały prognostyk na przyszłość. Warto po tę książkę sięgnąć. Szczerze polecam!

Moja ocena: 8/10

Źródło okładki:
http://www.wydawnictwoalbatros.com

4 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.