„Grób mojej siostry”, Robert Dugoni [recenzja]

d_3784Autor: Robert Dugoni

Tytuł: Grób mojej siostry

Tytuł oryginalny: My Sister’s Grave

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 400

 

 

Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć, boimy się niez­na­nego, ale ja już nie boję się ciemności…

Grób mojej siostry to jedna z książek, które zwróciły moją szczególną uwagę, gdy czytałam o nowościach Wydawnictwa Albatros. Wystarczył rzut oka na opis, żebym chciała sięgnąć po ten thriller. Na początku może się wydawać, że historia wymyślona przez Dugoniego jest dość banalna, przewidywalna i pewnie nie raz już coś podobnego czytaliście. Może i jest w tym trochę racji, ale niech nie zmyli Was to błędne pierwsze wrażenie, bo powieść Dugoniego naprawdę warto przeczytać!

Tracy Crosswhite przez lata kwestionowała fakty dotyczące zniknięcia jej siostry, Sary. Prowadząca śledztwo policja straciła nadzieję, że kiedykolwiek odnajdzie dziewczynę żywą, a zgromadzone dowody wystarczyły, by skazać Edmunda House’a. Tracy nie wierzy jednak, że House, przestępca seksualny oskarżony i skazany za morderstwo pierwszego stopnia, jest faktycznym sprawcą tej zbrodni. Licząc, że uda jej się odnaleźć prawdziwego mordercę i wymierzyć sprawiedliwość, Tracy wstępuje do policji i zostaje detektywem w wydziale zabójstw w Seattle, poświęcając się bez reszty tropieniu przestępców.

Gdy po dwudziestu latach ciało Sary zostaje odnalezione w pobliżu rodzinnego miasta Crosswhite’ów, Tracy ze zdwojoną energią rzuca się w wir pracy, by odnaleźć odpowiedzi na pytania, które dręczą ją od lat. Śledcza Crosswhite wraca, choć niechętnie, do Cedar Grove i przy pomocy znajomego ma zamiar doprowadzić do rewizji procesu House’a. Kobieta jest przekonana, że dwadzieścia lat temu doszło do zaniedbań, w konsekwencji których House niesłusznie trafił za kratki. Szukając prawdziwego zabójcy siostry, Tracy odkryje tajemnice, które podważą jej wspomnienia z przeszłości, i otworzy drzwi śmiertelnemu niebezpieczeństwu. Czy 20 lat temu rzeczywiście doszło do zawiązania spisku? Czy Edmund House jest prawdziwym zabójcą Sary, czy też ktoś celowo zrobił z niego kozła ofiarnego? A jeśli to nie on zabił siostrę Tracy, to kto jest mordercą?

1488577880068Przeczytałam tę powieść z ogromną przyjemnością, niemal jednym tchem. Dużym dla mnie zaskoczeniem był styl autora. Podczas lektury miałam wrażenie, że czytam powieść napisaną przez kobietę, a takie wybieram najczęściej. Dlaczego? Ano dlatego, że z reguły pojawiają się w nich ciekawie nakreślone bohaterki kobiece. I nic dziwnego. W końcu kto zna lepiej psychikę kobiecą od przedstawicielki tej płci? Gerritsen i jej kobiecy duet: Rizzoli & Isles, Kava i wykreowana przez nią agentka FBI Maggie O’Dell, J.T. Ellison i porucznik Taylor Jackson czy Erika Spindler i stworzone przez nią liczne postaci kobiece, w tym chociażby Stacy Killian. Nieustraszone funkcjonariuszki wymiaru sprawiedliwości, które uganiają się za największymi zwyrodnialcami siejącymi strach i zniszczenie. Niezwykłe kobiety, które w swoim życiu widziały już niemal wszystko. Kobiety twarde z zewnątrz i miękkie w środku. Robert Dugoni dość niespodziewanie główną bohaterką czyni policjantkę. Na podobny zabieg zdecydował się Graham Masterton, który napisał cykl o irlandzkiej nadkomisarz Katie Maguire. I chociaż wykreowana przez autora Białych kości bohaterka jest postacią bardzo interesującą, to jednak w konfrontacji Masterton – Dugoni ten drugi wypada moim zdaniem nieco lepiej. Jego bohaterka od razu wzbudziła moją sympatię, co Katie nie do końca się udało. Poza główną bohaterką, której psychikę Dugoni – mam nadzieję – jeszcze lepiej przedstawi w kolejnych tomach, zaletą tej powieści są również liczne retrospekcje pozwalające nam poznać okoliczności zniknięcia Sary. Dwa plany czasowe, podzielenie fabuły na teraz i kiedyś to ogromny atut tej książki.

Grób mojej siostry to thriller, który czyta się z niezwykłą przyjemnością. Muszę przyznać, że od samego początku byłam bardzo optymistycznie nastawiona do powieści Roberta Dugoniego i – ku mojej radości – nie zawiodłam się. Ta książka to pierwszy tom cyklu skoncentrowanego wokół losów Tracy Crosswhite, jednak ja już wiem, że bez wahania sięgnę po kolejne części. Na stronie autora przeczytałam, że w styczniu tego roku miał premierę 4. tom serii o śledczej Crosswhite. Już nie mogę się doczekać, kiedy zapoznam się z kolejnymi przygodami Tracy, którą po tej lekturze zaliczam do grona moich ulubionych bohaterek. Jedyne, co mnie martwi w przypadku tej powieści, to nieznane nazwisko autora na polskim rynku wydawniczym. Naprawdę szkoda byłoby przegapić Grób mojej siostry z powodu nieznanego nazwiska autora.

1488637673060Podsumowując, mogę Was z czystym sumieniem zapewnić, że Grób mojej siostry Roberta Dugoniego to idealna lektura dla miłośników thrillerów i to thrillerów niekoniecznie krwawych i brutalnych, lecz raczej osnutych wokół pilnie strzeżonych tajemnic z przeszłości. W szczególności zaś polecam tę książkę fanom powieści w stylu thrillerów Alex Kavy, Eriki Spindler czy J.T. Ellison. Jestem przekonana, że to pozycja właśnie dla Was. Jeśli lubicie styl wspomnianych autorek, to się nie zawiedziecie. Z ręką na sercu zachęcam Was do lektury Grobu mojej siostry. Ani się obejrzycie, a książka pochłonie Was bez reszty, pozostawiając niedosyt, że to już koniec. Zdecydowanie tak!

Moja ocena: 8/10

Źródło okładki:
http://www.wydawnictwoalbatros.com

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.