„Ściśle tajne”, Alex Kava [recenzja]

Scisle-tajneAutor: Alex Kava

Tytuł: Ściśle tajne

Tytuł oryginalny: Silent Creed

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Liczba stron: 336

Nie dziwię się czytelnikom, dla których Ściśle tajne było pierwszym zetknięciem się z powieściami Alex Kavy, że nie mają przekonania do twórczości tej autorki. Też bym nie miała, gdybym nie czytała w przeszłości tak świetnych, trzymających w napięciu do ostatniej strony thrillerów jak: Dotyk zła, W ułamku sekundy czy Zabójczy wirus. Niestety, ostatnie powieści z cyklu o agentce FBI Maggie O’Dell (Śmiertelne napięcie, Płomienie śmierci), a także pierwsza książka z cyklu o Ryderze Creedzie (Mroczny trop) oraz poprzedzający ją Ostateczny cel – będący swego rodzaju pomostem między obiema seriami – uświadamiają nam, że nazwisko Alex Kavy na okładce nie jest już gwarancją mrożącej krew w żyłach, wciągającej opowieści. Pisarka niewątpliwie ewoluuje, tyle że nie w tym kierunku, którego spodziewaliby się jej wierni czytelnicy. Jej książki nadal zaskakują, ale już nie błyskotliwością, do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić, a swego rodzaju niedopracowaniem, by nie rzec słabością.

Tym razem akcja rozgrywa się w Karolinie Północnej, gdzie w wyniku ulewnych opadów deszczu dochodzi do licznych osuwisk i lawin błotnych. Na miejsce katastrofy jedzie Ryder Creed, który przy pomocy swojego psa ma przeszukać teren, na którym jeszcze niedawno znajdował się należący do DARPA ośrodek badawczy, gromadzący w swych murach śmiercionośne substancje. Za zatrudnieniem Creeda stoi Departament Obrony, który zrobi wszystko, by pewne fakty nigdy nie wyszły na jaw. Wkrótce udaje się Creedowi odnaleźć ciało jednego z naukowców. Okazuje się jednak, że mężczyzna nie zginął w wyniku obsunięcia terenu, lecz został zastrzelony. Szef DARPA wiedząc, że śledztwem zajmie się FBI, prosi swego przyjaciela, Benjamina Platta, by wysłał do Karoliny Północnej kogoś zaufanego. Wybór Bena jest oczywisty. Agentka O’Dell nie może Plattowi odmówić, ponieważ jest mu winna przysługę – gdyby ktoś zapomniał, to właśnie Benowi Maggie zawdzięcza życie. To na pozór nudne zadanie wydaje się idealną okazją do spłaty długu. Na miejscu okazuje się, że O’Dell czeka wiele atrakcji, a komuś bardzo zależy na tym, by pewne tajemnice pozostały w ukryciu. Buntowniczy charakter Maggie sprawi, że O’Dell będzie gotowa własnymi rękami przekopać całe błoto, byleby dotrzeć do skrywanej pod nim prawdy. Co z tego wyniknie? Kto stoi za śmiercią naukowców, skoro głównym winowajcą z pewnością nie jest obsunięcie terenu? Jakie grzechy ma na swoim sumieniu Departament Obrony i co zrobi, by nie ujrzały one światła dziennego?

Tak w wielkim skrócie można powiedzieć o fabule powieści Ściśle tajne. Napięcia, o którym pisali niektórzy czytelnicy, nie ma w tej książce prawie w ogóle, a w każdym razie jego ilość mnie osobiście nie zadowala. Jest kilka lepszych momentów, w których akcja przyspiesza, ale dzieje się to w wyniku żywiołu, a nie działań mordercy. Krótkie rozdziały i brak zbędnych opisów pozytywnie wpływają na lekturę, czyniąc ją szybką, przyjemną i niezbyt wymagającą. Aby książka – jak na thriller przystało – nieustannie trzymała w napięciu, wypadałoby rozwinąć niektóre elementy. Największą wadą tej pozycji jest jednak jej zakończenie – urwane niemal w pół słowa, jakby niedokończone. Dziwny zabieg ze strony autorki, a w mojej opinii kompletna pomyłka.

Po pojawiające się na rynku nowe powieści Kavy sięgam bez wahania, ale i bez entuzjazmu. Wciąż wierzę, że jedna z mistrzyń gatunku i zarazem jedna z moich ulubionych autorek jeszcze mnie czymś pozytywnie zaskoczy. Poza tym mam sentyment do Maggie, która – choć bywa momentami irytująca – od pierwszej powieści cieszy się moją sympatią i szczerze mówiąc, wątpię by to się kiedyś zmieniło, ponieważ ta kobieta jest naprawdę niesamowita. Rozumiem oczywiście, że praca w FBI nie polega wyłącznie na szaleńczych pościgach za seryjnymi mordercami, a jednak muszę przyznać, że wolałam tę Kavę sprzed lat, której historie wstrząsały czytelnikiem, pochłaniając go bez reszty.

Reasumując, książkę można przeczytać, ponieważ jest to lektura szybka, łatwa i przyjemna. Nie należy jednak spodziewać się cudów, bo ta pozycja to jedna z gorszych w dorobku Alex Kavy. Gdyby ktoś poprosił mnie o polecenie dobrego thrillera – powieści Ściśle tajne z pewnością bym mu nie zarekomendowała.

——————————————————————————————————————————

 Moja ocena: 5/10

Źródło fotografii:
http://www.harpercollins.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.